czwartek, 21 listopada 2019

Błogosławione tarcie

+
Błogosławione tarcie

Kiedyś to życie przeminie, 
jak namiot się w końcu zwinie. 




Dusza pójdzie wprost do Nieba, 

pragnij Miłości, jak chleba.




Tylko Ona znaczy wszystko, 

która JEST tak Ciebie blisko.




Ona w sercu Twym spoczywa,

choć ukryta bardzo żywa.




Nienawiść Ją ciągle kala,
Zły serca ludzkie zniewala.




Codziennie jad sączy  kłamstwa,

nie brakuje mu też chamstwa.




Nienawiść, jak rak nas toczy, 

a świat taki jest uroczy.




Śmierć, jak złodziej ciągle czyha,

niechże zczeźnie, padnie, zdycha.




Jakże kochać w nienawiści, 

wtedy miłość się nie ziści.




Chroń mnie przed wężem kąśliwym, 

pełnym jadu, upierdliwym.




Świat jest taki zakłamany, 

choć tak piękny, porąbany.




Przechlapane ma ma dusza,

a w niej taka pustka, głusza.



Co tam na jej dnie spoczywa,
ta głupota uporczywa.


Tam wlazła zamiast mądrości,
na dodatek wciąż zazdrości.


Nie wiedzieć komu, dlaczego, 
miast kochać swego bliźniego.


Do diabła z taką mą duszą,
diabli wezmą i uduszą.


Diabłu nie daj w sercu siedzieć, 
kłamstwu nie daj się zasiedzieć.


Ciało niech diabli zabiorą, 
niech go zjedzą i rozbiorą.


Złemu pożreć nie dam duszy, 
co tak w sercu wciąż się puszy.


Nie pozwolę w duchu mieszać,
i kłamcy tam się zawieszać.


Gardzę złodziejem i diabłem, 
nieraz w ich sidła popadłem.


Nienawidzę mej letniości,
która w mym jestestwie gości.


Nie można kochać i grzeszyć, 
a z czyjejś niedoli cieszyć.


Owszem, zło tak wciąga człeka,
a potem serce narzeka.


Czemu licho mnie tak zwodzi, 
kłamstwo w same usta wchodzi.


Czemu pokus mam tak wiele,
 w sercu, domu i kościele.

Bez tego tarcia grzesznego,
nic by nie było lepszego.


O ty moje grzeszne ciało,
co tyle byś w życiu chciało.


Diabli ciało obrabiają, 
po śmierci w ziemię wrzucają.


Tutaj ciało jest mamione, 
póki nie będzie skończone.


Tylko żywe ciało warte,
z pokusą idzie w zaparte.


I niech tak już pozostanie,
zanim serce bić przestanie.


Co do ducha nie mam zdania, 
czy go Opatrzność ochrania.


Bowiem wątpię na okrągło,
takie duszy mojej żądło,


zadane przez ducha złego, 
obyś nie przylgnął do niego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

polecany wiersz

Cisza

Cisza A tam nad cichym górskim lasem moje myśli płyną czasem, skryte w sobie lecz prawdziwe, są to myśli bardzo żywe. Lubię s...

Popularne