Nazwa Alwerni pochodzi od góry La Verna (Alvernia) we Włoszech, gdzie św. Franciszek z Asyżu otrzymał stygmaty, a franciszkanie założyli pustelnię. Nazwy nadał założyciel miasta, Krzysztof Koryciński, któremu okoliczne tereny przypominały widokiem włoską górę, podczas jego pielgrzymki do Włoch.
Włoska inspiracja: Alwernia została nazwana na cześć włoskiej góry La Verna w Toskanii, co podkreśla franciszkańskie korzenie miasta.
Założenie miasta: Krzysztof Koryciński, kasztelan wojnicki, po powrocie z pielgrzymki do Włoch (w tym do Asyżu) postanowił ufundować w tym miejscu klasztor i kościół naśladujący włoską pustelnię franciszkańską.
Początki klasztoru: Pierwszy klasztor i kaplica stanęły na wzgórzu Podskale, a budowa murowanego kościoła i klasztoru trwała przez wiele lat.
***
Obraz Jezusa cierpiącego w Alwerni to Obraz Pana Jezusa Miłosiernego, znajdujący się w Sanktuarium Pana Jezusa Miłosiernego w zespole klasztornym bernardynów. Jest to obraz namalowany na płótnie, przyklejony do dębowej deski, ukazujący wyrazistą, cierpiącą twarz Jezusa. W 1700 roku na obraz nałożono srebrną sukienkę jako wotum, którą skradziono w 1984 roku.
- Wygląd: Obraz przedstawia Jezusa z wyrazistą i cierpiącą twarzą.
- Technika: Jest namalowany na płótnie i przyklejony do dębowej deski.
- Historia:
- Obraz został uroczyście przekazany do klasztoru w 1686 roku.
- W 1700 roku pielgrzymi nałożyli na niego srebrną sukienkę jako wotum.
- W nocy z 12 na 13 stycznia 1984 roku złodzieje ukradli sukienkę, pozłacaną koronę i trzcinę z obrazu.
- Obraz został uroczyście przekazany do klasztoru w 1686 roku.
- Znaczenie: Obraz jest celem pielgrzymek, na których modlili się polscy królowie, jak Jan III Sobieski i Stanisław August Poniatowski, a także liczni duchowni.
+Pan Jezus cierpiący
"Ecce Homo"
1. Gdy przed Twym obrazem stanę,
jako zwykły pielgrzym, Panie,
wielbić Ciebie nie ustanę,
niech w sercu miłość powstanie.
2. Z oczu widzę Twe cierpienie,
skrępowane sznurem ręce.
Czy ja ten Twój ból docenię
i z nim w sercu pozostanę?!
3. O, Panie Jezu cierpiący,
w każdym poranionym człeku.
Mój grzech, jak ten cierń kłujący.
Czemu ranisz Mnie człowieku?!!!


Panie, czy ja ten Twój ból docenię?
OdpowiedzUsuńJuż najwyższy czas...