"Dopóki żyje Krzyż ..."
*
Co z Twoimi ranami rąk, Panie?
- Smak męczeństwa dogłębnie poznałem
Tak mi smutno na takie konanie....
Płakałeś?
- Płakałem...
*
Co z Twoimi stopami zrobili
Czy nie było im krzywdy rąk mało?
-Wzięli w dłonie i w drewno przybili...
Bolało?
- Bolało...
*
Co z Twoimi skroniami zrobiono
Tam gdzie chwały być winna korona?
- Do krwi rany i ból mi koroną
Ale jakaż to chwała?
- Cierniowa...
*
Co z Twoimi kościami, mój Panie
Spękanymi, o barwie cierpienia?
- Dla was nawet Mych kości konanie...
Celem jakich wartości?
- Zbawienia...
*
Czy już Krzyż niepotrzebny gdyś w chwale?
Czy go można w niepamięć odstawić?
- Można...jeśli nie kochasz Mnie wcale
Ale
Na to wybrzmiewa by zbawić...
*
Skoro mówisz "wybrzmiewa" - trwa wiecznie
Jak więc uczcić ofiarę co wieczna?
- Stań u krzyża i czuj się bezpiecznie
- Czy się czujesz w Mych ranach...
Bezpieczna...?
*
- Czy gdy czujesz obecność Mą z boku
Umiesz ufność wnieść w trudy bez miary?
Czy cię nadal napełnia niepokój?
Ile twego spokoju, to wiary...
*
Nadal nie wiem dlaczego Krzyż zbliża...
Czemu duszę u Krzyża chcesz gościć?
- Bo...najpełniej rozpoznasz u Krzyża
Siłę Mojej ku tobie miłości...
*
- Anna Dawidowy
Ilustracja- Adam Setkowicz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz