+Bonczykowe niespodziańki
1. Jest jeden dyrygent taki
i następca Kruszewskiego.
Krwiodawca nie byle jaki,
w Zakopcu nie masz lepszego.
2. Mistrzu, dawco Honorowy,
maestro głosu czystego.
W Wierchach ktoś tak wyjątkowy,
nie masz kolegi lepszego.
3. Nasz chórmistrzu Władysławie,
wiekowy wierchowianinie.
Kruszewski w niebiańskiej sławie,
pamięć w chórze nie przeminie.
4. Twą Wojciech przejął batutę,
za "walutę watykańską".
Wsparł wierchową piękną nutę,
anielską i franciszkańską.
5. Chór Wierchy pod twym przywództwem,
śpiewał Janowi Pawłowi.
z takim sercem i świadectwem,
tego słowem nie wysłowi.
6. Jakże Słowików nie wspomnieć,
z których czworo już zostało.
Tatry nie dadzą zapomnieć,
w nich echo pieśni zostało.
7. Wiozłeś nas ku zachodowi
słońca, dziś nad Babią Górą.
Dawcy tacy honorowi,
pod podniebną białą chmurą.
8. Niech twój patron Święty Wojciech,
sercu twemu błogosławi.
Wierchy życzą ci stu pociech,
a piękny głos Boga sławi.
9. Choć nas garstka już została,
pielgrzymuj dalej do końca.
Choć benzyna tak zdrożała,
podziwiaj zachody słońca.
***
Kochanemu Panu
Wojciechowi Bonczykowi,
z podziękowaniem serdecznym
za 16 lat dyrygowania
Chórem "Wierchy".
Z serca wdzięcznego:
Bóg zapłać.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz