niedziela, 31 maja 2026

Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny



 31 maja

Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny 


151 kilometrów 

szła Matka z Nazaretu do Aim Karim.

Pod Sercem już miała poczętego Pana Jezusa.

Chciała nawiedzić Matkę Św. Jana Chrzciciela 

mimo tak znacznej odległości.

Komu dziśka, 

by chciało się udać w taką podróż pieszo na osiołku.

Dzisiejszy człowiek nawet samochodem, by nie pojechał.

Konsumpcjo"nizm" zdeprawował do tego stopnia, 

że wolimy wygodne siedzenie przed tymi niemieckimi przekaziorami,

które zakłamują rzeczywistość w żywe oczy.

A Bóg JEST Jedyną Prawdziwą Rzeczywistością. 

Czemu Prawdzie nie chcemy być posłuszni,

dlaczego, do stu beczek kartaczy?!

+Zło znieprawia


+Zło znieprawia 


1. Zło nie może przeżyć dobra,

a dobro może zło pokonać.

Króla zjeść kobra da rady,

miłość zmogą złe układy. 


2. A Kto prawdziwie miłuje,

to tamtemu zło przebaczy,

choć cierpi i żałuje-.

Miłość grzech darować raczy. 


3. Jednak ludzie nieciekawi

mają fałszywa naturę

i każdemu wlezą za skórę.

Zło zawsze znieprawi!!!

+ Co to było za spotkanie

 

+ Co to było za spotkanie 


1. Co to było za spotkanie,

gdym już wracał z mej przechadzki.

Spotkać tą piknom łanie,

na dziś starczy tej mej schadzki. 


2. Po zachodzie było słońca,

taka jedna coś plewiła.

Twarz, jak u Anioła ślniąca,

jaka przy tym była miła. 


3. Dla Joasi mamy piszę,

Od serca nutę wierchową.

Za ten uśmiech coś jej wiszę,

bądźże z mamą zawsze zdrową. 


4. Mamie Weronice życzę,

wiele piknych chwil w jej życiu.

Ja w pokorze znów się ćwiczę,

serce me płacze w ukryciu. 

***

Dnia 31 maja 2026 roku.

Cieplice Jeleniogórskie.

+"Dar Boży"

 

+"Dar Boży" 


1. Jeśli otrzymasz Dar Boży,

wiedz, że nie tylko dla siebie. 

A Pan ci drugi dołoży,

ale nie będzie dla ciebie, 


2. lecz dla drugiego bliźniego,

który już był zamierzony.

Dla ciebie jest i dla niego,

i tobie jest powierzony. 


3. Dla obojga jest Dar Boży 

aby im wzajemnie służył.

Niech każdy coś doń dołoży,

by Zamysł Pana posłużył. 


4. Wszak ON JEST Samą Miłością, 

dwojgom sercom musi służyć,

z mądrą wyrozumiałością,

inaczej może się zużyć. 


5. Wierchowa nuta dla ciebie,

z serca i do serca prosto.

Dzięki tobie w "siódmym niebie",

nie "pogrywaj " więc za ostro. 


6. Kiedyś to zrozumiesz może,

byle za późno nie było.

Bóg tylko dobrym pomoże,

nawet tym, co się wyśniło.

Przypowieść o pannach mądrych i głupich

 Przypowieść o pannach mądrych i głupich (Mt 25,1–13) to wezwanie do nieustannej duchowej gotowości na spotkanie z Bogiem. Przestrzega, że wiary i dobrych uczynków nie da się kupić w ostatniej chwili ani pożyczyć od innych – każdy musi zadbać o nie osobiście.Kluczowe symboleOblubieniec: Jezus Chrystus.Panny (druhny weselne): Wszyscy wierzący i Kościół. Lampy: Oczekekiwanie na Boga, obietnica życia wiecznego, a także wiara i powierzchowność.

Oliwa: Dobre uczynki, łaska uświęcająca, miłość i osobiste zaangażowanie.Nocne oczekiwanie: Nieznany czas powrotu Chrystusa (Sąd Ostateczny lub śmierć).Znaczenie moralne i interpretacjaPanny mądre (roztropne): Symbolizują ludzi czuwających, którzy dbają o rozwój duchowy. Mają zapas oliwy, co oznacza, że są przygotowane na każdy scenariusz, a ich wiara poparta jest życiem zgodnym z przykazaniami.Panny głupie (nierozsądne): Reprezentują osoby żyjące powierzchownie, które odkładają sprawy wiary i nawrócenia na później. Ich lampy gasną w najważniejszym momencie, co oznacza brak dobrych czynów i utratę szansy na zbawienie.Tekst biblijny w oryginale i komentarze teologiczne dostępne są na Stacji7 lub w innych serwisach katolickich. Możesz również sprawdzić pełen kontekst literacki w Biblii Tysiąclecia.

***


+Waga obrony i ataku 


1. Gdy atakujesz myśl też o obronie,

bo przeciwnik w tym czasie

szyki zbiera,

aby dać ci mata i tak się dziśka stało.

Dostałem mata w najlepszym stylu.

Zarówno trzeba walczyć

z samym sobą,

a równocześnie nie zapominać,

że licho nie śpi.

Św Jan XXIII,

mówił, że szatan nigdy nie ma wakacji.

A człowiek nieroztropny,

jak owe sześć panień głupich, 

które nie zabezpieczyły się w oliwę roztropności, 

nie zastały w porę swego gospodarza.

Pan Jezus Chrystus JEST takim Oblubieńcem naszej duszy 

i trzeba mieć rozstropne serce, 

aby być zaopatrzonym 

w oliwę mądrości 

i

 w porę napełnić swoje lampy

swego serca. 


sobota, 30 maja 2026

+Tęsknota za Bogiem


https://youtu.be/q2NkyzokSl0?is=viw32euOVh5xmXCs

+Tęsknota za Bogiem



1. "Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza".

Jakże mam żyć o ziemskim chlebie,
papka mediów do kłamstwa zmusza.

2. "Ciało moje tęskni za Tobą,
jak zeschła ziemia łaknąca wody".

Sam nie dam rady już ze sobą
i to mej letniości są powody.

3. "Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą chwałę i potęgę".

Mój Przeciwnik mnie za to wini,
wprawiając mnie w duchową mitręgę.

4. " Będę Cię wielbił przez całe me życie
i w imię Twoje ręce wzniosę".

W mej serdecznej izdebce kochał skrycie,
Piękną Miłość do serca wniosę.

5. "Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami".

Pragnę Cię miłować należycie,
całym sercem i duchem  Boga nad bogami.

***
Z całego serca
dla Vitusi
i
Tej Kruszyny,
co żyje pod 
sercem
szczęśliwej mamy.


 

piątek, 29 maja 2026

Apostolstwo śmiechu



 Radujcie się w Panu

Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu.

Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają. Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać - bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa. Uśmiech jest nieraz tą gwiazdą, co błyszczy wysoko i wskazuje, że tam na górze bije serce Ojcowskie, które zawsze gotowe jest zlitować się nad nędzą ludzką.

Ciężkie dziś życie, pełne goryczy, i Bóg sam zarezerwował sobie prawo uświęcania  ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci, tym uśmiechem, który mówi o miłości i dobroci Bożej.

Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze - gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak - o to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia.


+ Apostolstwo śmiechu




Grunt to humor, śmiech to zdrowie,

radość  wielką  wszystkim daje.

Uśmiechniętej służy głowie

i w sercu miłość powstaje.

+Nie jesteśmy Aniołami


 +Nie jesteśmy Aniołami 


1. Nie jesteśmy Aniołami,

zwykłymi śmiertelnikami.

Jednak bądźmy zwiastunami,

Pana, Który  ŻYJE z nami. 


2. Nie ma idealnych ludzi,

Święci są Tam tylko w Niebie,

Tu człowiek się grzechem brudzi,

tę nutę piszę do ciebie. 


3. Nim zaczniesz innych oceniać,

wprzódy oceń samą siebie. 

Nie można "ja" przeceniać,

Bardzo proszę o to ciebie. 

+Błogosławiona pomyłka

 Słowo zmyłka w języku polskim ma dwa główne znaczenia. Najczęściej odnosi się do celowego działania mającego na celu wprowadzenie kogoś w błąd lub zmylenie (np. zwód w sporcie). Może również oznaczać zwykłą pomyłkę. [1]

Synonimy zależne od kontekstu:

• Celowe wprowadzenie w błąd: trik, sztuczka, zwód, wybieg, podstęp, blef.

• Pomyłka/błąd: omyłka, przeoczenie, gafa. [1, 2, 3]

Popularne użycie:

• „Zrobić coś dla zmyłki” (dla niepoznaki, żeby kogoś zmylić). [1]

Oficjalne definicje oraz szczegółowe objaśnienia tego pojęcia sprawdzisz na stronie Słownika PWN lub w Wielkim słowniku języka polskiego. 


*** 


+Błogosławiona pomyłka 


1. Błogosławiona pomyłka,

co daje skutki odwrotne.

Szczęśliwa czasem zmyłka, 

nie zawsze życie przewrotne.


2. Pan ma humoru poczucie

i boki czasami zrywa.

Kobiecie dane przeczucie.

Tak to w tym  życiu bywa.


3. Na dobre nam nieraz wychodzi

w życiu pomyłka niejedna.

Ona dobra i nie szkodzi,

Przewrotność jest zawsze  wredna. 

czwartek, 28 maja 2026

+ŚWIĘTO JEZUSA CHRYSTUSA, NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA

Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana to wyjątkowy dzień w kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego. Przypada ono w czwartek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego.Istota święta:Cel: Ma na celu podkreślenie kapłańskiego charakteru misji Chrystusa, który jako jedyny Pośrednik złożył samego siebie w ofierze na ołtarzu krzyża.Modlitwa za duchownych: W tym dniu wierni modlą się szczególnie za kapłanów, dziękując za ich posługę oraz prosząc o świętość ich życia i liczne powołania.Pochodzenie i tradycja:Ustanowienie: Święto zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego w Polsce w 2013 roku (choć Stolica Apostolska zatwierdziła je w 2012 roku).Inicjatywa: Powstało ono z inicjatywy Konferencji Episkopatu Polski w odpowiedzi na sugestie papieża Benedykta XVI, stając się wyrazem duchowej troski o kapłanów.Dokładne rozważania na ten dzień oraz teksty liturgiczne można znaleźć m.in. w serwisie Niedziela lub sprawdzić w portalu Aleteia.



 +ŚWIĘTO JEZUSA CHRYSTUSA, NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA 


1. Kochane moje ptaszęta,

jaskółki, wróble, gołębie.

Gromado tak uśmiechnięta,

ja kocham was dogłębnie. 


2. O Nasz Najwyższy Kapłanie

i Ty Nasz Chlebie Żyjący,

co się z Polską stanie? 

Czy jeszcze się ostanie!!! 


3. Matko Droga Miłosierna,

ratuj to swoje Królestwo!

Tyś, na zawsze Polsce wierna.

Jak Piękne JEST Syna Bóstwo. 

"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie"



 "Ojczyznę wolną racz nam wrócić  Panie"



+ Święty Augustynie z Canterbury, biskupie, 

dziś pod twoją kuratelą zdobywałem ostatnie podejście do schroniska na Szrenicy. 

Ponieważ, kiedyś skoczyłem z dachu szopy na Bystrem jeszcze mieszkając w kamili zerwałem sobie więzadło łękotki, 

od tej pory zmagam się z tą dolegliwością,

gdzie nawet w domu moja noga rozkracza się, 

jak u starej baby 

i wtedy wydobywam z siebie nieartykułowane dźwięki, 

jak gdyby mnie rozdzierano ze skóry.

Dziśka na szczęście założyłem sobie opaskę kupioną w sklepie medycznym w Jeleniej Górze, 

za co wyrażam serdeczne podziękowania pani magister i kierownikowi, 

którzy byli tak mili,

że opaska leży na kolanie, 

jak ulał i dobrze służy;

skoro kilkakrotnie mierzono moje już sfatygowane kolano.  

Nie często teraz spotyka się człowiek z taką dozą uprzejmości, 

zwłaszcza teraz w naszym tak skłóconym przez niemieckorosyjską agenturę kraju

która wcale się nie wyprowadziła się

z Polski w okresie tzw transformacji 

i ma się zupełnie dobrze 

ze szkodą dla naszego kraju, 

w którym walczą ze sobą dwa wrogie skłocone ze sobą zwaśnione plemiona, 

dwie partie, 

przy czym partia premiera Donalda Tuska 

nie jest już partią Polską,

gdyż działa w interesie Niemców, naszego odwiecznego wroga.

Nie widzę tego dobrze, 

Polacy są zbałamuceni przez te niemieckie przekaziory i TV- eny, 

a zwłaszcza Gazetę Wyborczą, 

która zieje takim jadem nienawiści,  

że sam smok wawelski mógłby pozazdrościć, 

zresztą to porządny smok pamiętający jeszcze świętą Królową Jadwigę i całą dynastię Jagiellonów, która tak dobrze przysłużyła się

 I-wszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Niektórzy mają głęboko w poważaniu politykę. 

Kto ją olewa, to polityka sama przyjdzie do niego 

i go po swojemu załatwi na perłowo.  Nie wolno polityki zwalać na karb

li tylko samych polityków,  

bo każdy szanujący się polski patriota 

powinien nie tyko się interesować życiem politycznym własnego kraju, 

ale brać czynny udział 

zwłaszcza w wyborach, 

aby swojego głosu nie oddać walkowerem.

Prawdziwy katolik i chrześcijanin nie może w życiu społecznym narodu zajmować obojętnego stanowiska,

bo popełnia tym samym 

grzech śmiertelny zaniechania,

który jest niewybaczalny!

Taka postawa jest nie do zaakceptowania i szkodzi Polsce.

Kto dąży do Ojczyzny Niebieskiej, 

ten musi miłować wprzódy tę swoją ziemską Ojczyznę, 

inaczej nie jest godzien

Królestwa Bożego, 

o które się codziennie modlimy Słowami Ojcze Nasz.

Święty Piotr wciąż stoi na straży 

Bramy Nieba

i pewnikiem nie pozwoli takiemu letniemu katolikowi wejść do Królestwa Bożego. 

Przepraszam,

że pozwoliłem sobie na wycieczkę w bok poza teren,

jakże uroczego Karkonowskiego Parku Narodowego, 

więc wracam moi Ostomilsi górale

na ten górski szlak,

tak pieczołowicie układany przez tutejszych niskopiennych górali, 

jak ja sam.

Otóż sądziłem,

że zdobywam Śnieżkę, 

a tu się okazało,

że to piękna góra Szrenica.

Moi Ostomilsi,

jak człowiek może się tak pomylić. 

Mylą się także ci "waser Polacy", 

którzy nie  miłują swojej kochanej Ojczyzny 

"tak jak trzeba", 

jak swego czasu Inka , która została  zamordowana, 

ale nie przez pluton egzekucyjny, 

bo nikt nie miał na tyle odwagi, 

aby pozbawić życia młodej partyzantki, 

w przeddzień jej osiemnastych urodzin, 

w przeciwieństwie do tej dzisiejszej tzw "Uśmiechniętej Koalicji ", 

która ma czelność zwijać i rozkradać  nasz kraj na życzenie kajzera (fir Dojcze) niejakiego Donalda Tuska,

tego przebiegłego rudego lisa 

wpuszczonego poraz drugi do polskiego kurnika. 

Kiedyś to byli prawdziwi Polacy, 

jak nie odżałowany pan hrabia Władysław Zamoyski, 

ktory za własne pieniądze wykupił Morskie Oko spod jarzma

austrowęgierskiego 

i ocalił tym samym perełkę w koronie Tatr.

Dziśka grabią do siebie,

a właściwie dla tzw odradzającej się IV Rzeszy.

Nie dajmy z siebie zrobić bezwolnej masy baranów prowadzonych z własnej woli na rzeź z minami tak zadowolonymi,

jakby to szli na na jakieś zielone pastwisko Boskiego Pasterza.

Polacy są czymś więcej niż takim stadem zniewolonych i bezwolnych baranów.

Polacy, 

to jest dumny Naród ,

o pięknej i jakże wielkiej Tradycji.

Nie dajmy się naszym odwiecznym wrogom już więcej dzielić 

przez  swych odwiecznych wrogów 

i tą pożal się Panie Boże 

agenturę niemiecką i rosyjską. 

Tak dopomóż Panie Boże 

i Ty Królowo Polski.

O Hetmanko Narodu Polskiego ratuj to swoje  ziemskie królestwo przed Nie-ładem zielonym 

i jakże zgubną tą 

utopijną ideologią gender.

Ratuj nas przed nami samymi,

bo inaczej zostaniemy zmiażdżeni i przerobieni na niewolników tej pożal się Panie Boże Uniii Europejskiej. 

Nie do takiej Unii wstępowaliśmy

i basta, jakem z Piasta. 

Odechciało mi się już tej "wyrypy" na tą piękną i bajeczną górę Karkonoszy.

Nie chcę wracać do tak ogłupiałej mej Ojczyzny, 

tak umiłowanej przez Świętego Jana Pawła Wjelkiego.

Wolę  tu pozostać ze swym marzeniem o prawdziwie wolnej Polsce.

"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".

środa, 27 maja 2026

+ Bąków nie zbijaj



 
+ Bąków nie zbijaj 


1. Bąków nie zbijaj 

oraz ich nie puszczaj :)

Czasu nie zabijaj,

diabła nie dopuszczaj,


2. do swego serducha.

Wszak Czas JEST Miłością.

ON w duszy cię słucha,

z Bożą cierpliwością.


3. Chwili swej nie mitręż,

która już nie wróci.

Ducha swego wytęż,

Bóg do serca wróci.

+Błogosław, duszo moja, Pana

 


https://youtu.be/dhZviaf0cnY?is=sBv4xX1mmGawidXJ


+Błogosław, duszo moja, Pana


Błogosław, duszo moja, Pana, 

i wszystko, co jest we mnie.

Chwal swym sercem z samego rana.

Tak witać Miłość jest przyjemnie.

+Jak, Ty patrzysz

Prawdopodobnie masz na myśli Cudowne Oblicze z Manoppello (często nazywane Całunem z sauny lub chustą z grobu) i szukasz sposobu na medytację nad nim. To relikwia z wizerunkiem żywego, cierpiącego mężczyzny, który uderzająco przypomina odbicie z Całunu Turyńskiego.Oto podręczny manual, jak krok po kroku przeprowadzić medytację nad tym wizerunkiem:1. Przygotowanie (przestrzeń)Wyłącz telefon i usiądź wygodnie w cichym, słabo oświetlonym pomieszczeniu.Wyświetl na ekranie lub połóż przed sobą dobrej jakości wizerunek Świętego Oblicza (np. Strona Bazyliki w Manoppello).Weź kilka głębokich oddechów, uspokój myśli i uświadom sobie obecność Boga.2. Medytacja (etap wzrokowy)Oczy: Spójrz w otwarte oczy Chrystusa. Zauważ, że nie ma w nich śladu gniewu – wyrażają głęboki spokój, miłość i cierpienie.Twarz: Zwróć uwagę na detale. Twarz nosi ślady pobicia – prawa strona jest lekko spuchnięta, nos nosi ślady uszkodzenia, a z otwartych ust wydobywa się oddech (jak podczas agonii).Odwaga: Pomyśl o tym, że to Oblicze nie jest pośmiertną maską, lecz "zdjęciem" z momentu zmartwychwstania. To znak zwycięstwa życia nad śmiercią.3. Słuchanie i modlitwa (etap duchowy)Skup się na fragmencie Pisma Świętego, który odnosi się do tej chusty (np. Ewangelia wg św. Jana 20, 5-7 o leżących chustach w grobie).Powtarzaj w myślach krótką modlitwę np.: „Jezu, cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według Serca Twego” lub „Oblicze Twoje, Panie, będę szukał”.W ciszy wsłuchaj się w to, co Jezus chce Ci powiedzieć w tym trudnym dla Ciebie momencie.4. ZakończeniePodziękuj za czas spędzony na modlitwie i za to, że możesz oglądać „prawdziwe” rysy twarzy Zbawiciela.Przeżegnaj się i powoli wróć do swoich codziennych obowiązków.

***


 +Jak, Ty patrzysz 


1. Jak,Ty patrzysz prosto w ślepia,

zmartwychwstałym czułym wzrokiem. 

Twoja Miłość nie oślepia,

ma dusza pod Twym urokiem. 


2. Abba, twarz masz tak spuchniętą,

nos jest całkiem przetrącony.

Duch Twój z miną na wskroś Świętą,

ŻYJESZ, choć byłeś stracony!!!


3. Mój Tatusiu, nie do wiary, 

Ty  za moment z Grobu wstaniesz.

Zniweczysz diabła zamiary,

pierwszy z ludzi ZMARTWYCHWSTANIESZ!!!

wtorek, 26 maja 2026

 Zakład Pascala to XVII-wieczny argument filozoficzno-teologiczny stworzony przez Blaise'a Pascala. Nie jest to dowód na istnienie Boga, lecz pragmatyczna kalkulacja. Sugeruje on, że człowiek powinien wierzyć w Boga, ponieważ potencjalna nagroda za wiarę jest nieskończona, a ewentualna strata w przypadku jej braku – niewspółmiernie mała. [1, 2, 3]


Logika zakładu


Pascal przedstawił problem jako prostą macierz ryzyka, w której masz dwie opcje do wyboru: wierzysz lub nie wierzysz. Co dzieje się w poszczególnych scenariuszach? [1]


• Bóg istnieje: Jeśli wierzysz – zyskujesz wszystko (życie wieczne). Jeśli nie wierzysz – tracisz wszystko.


• Bóg nie istnieje: Jeśli wierzysz – tracisz niewiele (np. doczesne przyjemności). Jeśli nie wierzysz – zyskujesz niewiele. [1, 2]


Rachunek zysków i strat


Z punktu widzenia teorii decyzji, opcja "wiarę" przewyższa każdą inną opcję, ponieważ nieskończona nagroda (nieskończona użyteczność) pojawia się z prawdopodobieństwem większym od zera. Według Pascala, racjonalny człowiek powinien postawić na istnienie Boga, ponieważ w najgorszym wypadku traci skończone życie, natomiast w najlepszym – zyskuje nieskończoność. [1, 2]


Główne krytyki


Choć argument fascynuje do dziś, spotkał się z wieloma zarzutami filozoficznymi. Do najważniejszych należą: [1, 2]


• Problem wielu bogów: Zakład zakłada binarny wybór (Bóg chrześcijański vs. ateizm). Co jeśli istnieje inny Bóg, który karze za wybór "złego" boga?


• Brak szczerości: Trudno zmusić się do wiary jedynie z kalkulacji, a nie z prawdziwego przekonania.


Aby zgłębić temat w ujęciu historycznym, zapoznaj się z dokładnym opisem argumentu na Wikipedii. Jeśli interesuje Cię, jak ta koncepcja przekłada się na współczesną metodologię, zajrzyj do analizy na Obserwatorze Finansowym.

***


• Bóg istnieje: Jeśli wierzysz – zyskujesz wszystko (życie wieczne). Jeśli nie wierzysz – tracisz wszystko.


Bóg nie istnieje: Jeśli wierzysz – tracisz niewiele (np. doczesne przyjemności). Jeśli nie wierzysz – zyskujesz niewiele.

***





Zakład

+ Blaise'a Pascala


1. O słynny zakładzie Pascala

do dziśka tak  wciąż roztrząsany.

Jaka ważności tu jest skala?

I na zawsze już będziesz znany.


2. Geniusz to mógł tylko powiedzieć

i filozof z najwyższej półki.

Coś rzec i to nic dalej nie wiedzieć,

tak mi mówią z grubsza jaskółki .


3. A każdy ma swój rozum dany,

niech serce mu samo odpowie.

O Stwórco Boże Nasz kochany,

dowiesz się w Niebie, lecz nie w grobie.

+ Skrtobójczy gaz




 + Skrtobójczy gaz


1. Jak wdycham tlen Ducha Świętego

tak wydycham dwutlenek złego.

Jak tlen życie mojej krwi daje,

to bezwonny gaz śmierć zadaje.


2. Z serca swego złego wydalaj,

i przed swym Bogiem wciąż się kajaj.

Wrota duszy na zamek rygluj,

duchem czujnym swym ciągle waruj.


3. Szatan tyko przez bramę wchodzi

otwartą, zamkniętej nie zmoże.

I rozczarowany odchodzi.

Emmanuelu, Dobry Boże.

+Nic nie stoi w miejscu 1. Przecież nic w miejscu nie stoi, obraca się względnie rusza. Doczesność się nie ostoi, a dusza się wiecznie rusza. 2. Księżyc jest w miejscu pozornie, Słońce Kopernik zatrzymał. Ja zaś żyję niepozornie, jakby diabeł za katk trzymał. 3. To nie słońce się przemieszcza, lecz chmury po niebie płyną. Moje życie niczym zgliszcza. Jelonek zaprasza nie tęgą miną. 4. Bryka sobie po swym blogu i po rewirach tatrzańskich. Nie umie dziękować Bogu, tłamsi się w myślach zaprzańskich. 5. Mało kto go tu odwiedza, wpisów prawie na lekarstwo. Pierwsza Muza go nawiedza i Świetliste Piękne Bóstwo. 6. Ona jedna mnie rozumie, dla mnie mnie Serce ma cudowne. Czasem grać na nerwach umie, ale wnętrze ma wyborne. 7. Tobie ta nuta wierchowa, za te całe lata męki. W sercu moim zawsze chowa, o piękna ma jaźni, dzięki. 8. Reszta cosik zerknie czasem na tego Jelonka w Tatrach. Ale gorzej z jego wpisem, gdzieś fruwa po halnych wiatrach. 9. A ja nucę dzięki Bogu, swą nutę wierchową płoną. Choć prawie na wiecznym progu, myśli me jak wstra płoną. 10. Palą się jak ta cetyna, z niej biały dym wydobywa. O muzo piękna, jedyna, Z Tobą dusza ma szczęśliwa. 11. Takim Darem jest od Pana, i podobne imię nosi. O ma ma jaźni z Nieba dana. Prawdziwą Przyjaźń się znosi. .


 +Nic nie stoi w miejscu 



1. Przecież nic w miejscu nie stoi,

obraca się, względnie rusza.

Doczesność się nie ostoi, 

a dusza się wiecznie rusza. 


2. Księżyc jest w miejscu pozornie,

Słońce Kopernik zatrzymał.

Ja zaś żyję niepozornie, 

jakby diabeł za frak trzymał. 


3. To nie słońce się przemieszcza,

lecz chmury po niebie płyną.

Moje życie niczym zgliszcza.

"Jeleń" jest z nie tęgą miną. 


4. Bryka sobie po swym blogu

i po rewirach tatrzańskich.

Nie umie dziękować Bogu,

tłamsi się w myślach zaprzańskich. 


5. Mało kto go tu odwiedza,

wpisów prawie na lekarstwo.

Pierwsza Muza go nawiedza

i Świetliste Piękne Bóstwo. 


6. Ona jedna mnie rozumie,

dla mnie mnie Serce ma cudowne.

Czasem grać na nerwach umie,

ale wnętrze ma wyborne. 


7. Tobie ta nuta wierchowa,

za te całe lata męki.

W sercu mym zawsze się chowa,

o piękna ma jaźni, dzięki. 


8. Reszta cosik zerknie czasem, 

na tego Jelonka w Tatrach.

Ale gorzej z jego wpisem,

gdzieś fruwa po halnych wiatrach. 


9. A ja nucę dzięki Bogu,

swą nutę wierchową płoną.

Już prawie na wiecznym progu,

myśli me, jak watra płoną. 


10. Palą się, jak ta cetyna,

z niej biały dym wydobywa.

O muzo piękna, jedyna,

Z Tobą dusza ma szczęśliwa. 


11. Takim Darem jest od Pana,

i podobne imię nosi.

O ma ma jaźni z Nieba dana.

Prawdziwą Przyjaźń się znosi.


***

Przekochanej

Matce Kościoła 

i naszym  nieodżałowanym,

umiłowanym Matkom,

co zawsze będziemy nosić w naszych sercach, 

do końca świata 

i

jeszcze jeden dzień. 




poniedziałek, 25 maja 2026

+ Nie jutro tylko razu

 


 + Nie jutro  tylko od razu 


1. Nie jutro tylko od razu,

teraz już muszę być świętym.

Matko Kościoła z obrazu,

jestem już dziś tak przejętym. 


2. W  święto Matki Kościoła

po święcie Ducha Świętego.

Matuś w sercu mnie woła,

iż chce mnie mieć świętego. 


3. Nie mogę się Mamie sprzeciwić,

nade wszystko Jej Synowi.

Duchu Święty racz to sprawić,

dusza, ciało są gotowi. 


4. Więcej ja nie mogę zwlekać,

moje dni są policzone.

Po co nam na Wieczność czekać?

Serce niech będzie wielbione. 


5. Twemu Sercu się powierzam,

i zarazem się zawierzam. 

Do Portu swej Paschy zmierzam,

tylko ciału nie dowierzam. 


6. Sercu nawet bardziej jeszcze, 

które letnie i niemrawe.

Już nam takie dziwne dreszcze,

to drży me ciało kaprawe. 


7. Co tam ciało, ważna dusza,

co Sam Duch Święty porusza.

Niech zły złości, karkiem rusza,

lecz serca mi nie zagłusza. 


8. Dam ja diabłu niezłą szkołę,

 za te podszepty szatańskie.

Taką decyzję powziąłem,

wszak mam serce dyć ułańskie, 


9. co mi macierz przekazała.

Jakże mocno mnie kochała.

Serce, jakby Twoje miała,

siostra śmierć już ją zabrała. 


10. Matki teraz mam już obie, 

obie z Nieba wyglądają. 

W Ducha Pięknej są Osobie.

Tam miłują, nie udają. 


11. Matuś Księżycowa patrzy,

z tego miejsca błogosławi.

Łaskami swymi opatrzy,

 Jacek się, "jak trzeba" sprawi. 


***

Obu Matkom w Niebie 


polecany wiersz

Cisza

Cisza A tam nad cichym górskim lasem moje myśli płyną czasem, skryte w sobie lecz prawdziwe, są to myśli bardzo żywe. Lubię s...

Popularne