"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie"
+ Święty Augustynie z Canterbury, biskupie,
dziś pod twoją kuratelą zdobywałem ostatnie podejście do schroniska na Szrenicy.
Ponieważ, kiedyś skoczyłem z dachu szopy na Bystrem jeszcze mieszkając w kamili zerwałem sobie więzadło łękotki,
od tej pory zmagam się z tą dolegliwością,
gdzie nawet w domu moja noga rozkracza się,
jak u starej baby
i wtedy wydobywam z siebie nieartykułowane dźwięki,
jak gdyby mnie rozdzierano ze skóry.
Dziśka na szczęście założyłem sobie opaskę kupioną w sklepie medycznym w Jeleniej Górze,
za co wyrażam serdeczne podziękowania pani magister i kierownikowi,
którzy byli tak mili,
że opaska leży na kolanie,
jak ulał i dobrze służy;
skoro kilkakrotnie mierzono moje już sfatygowane kolano.
Nie często teraz spotyka się człowiek z taką dozą uprzejmości,
zwłaszcza teraz w naszym tak skłóconym przez niemieckorosyjską agenturę kraju
która wcale się nie wyprowadziła się
z Polski w okresie tzw transformacji
i ma się zupełnie dobrze
ze szkodą dla naszego kraju,
w którym walczą ze sobą dwa wrogie skłocone ze sobą zwaśnione plemiona,
dwie partie,
przy czym partia premiera Donalda Tuska
nie jest już partią Polską,
gdyż działa w interesie Niemców, naszego odwiecznego wroga.
Nie widzę tego dobrze,
Polacy są zbałamuceni przez te niemieckie przekaziory i TV- eny,
a zwłaszcza Gazetę Wyborczą,
która zieje takim jadem nienawiści,
że sam smok wawelski mógłby pozazdrościć,
zresztą to porządny smok pamiętający jeszcze świętą Królową Jadwigę i całą dynastię Jagiellonów, która tak dobrze przysłużyła się
I-wszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.
Niektórzy mają głęboko w poważaniu politykę.
Kto ją olewa, to polityka sama przyjdzie do niego
i go po swojemu załatwi na perłowo. Nie wolno polityki zwalać na karb
li tylko samych polityków,
bo każdy szanujący się polski patriota
powinien nie tyko się interesować życiem politycznym własnego kraju,
ale brać czynny udział
zwłaszcza w wyborach,
aby swojego głosu nie oddać walkowerem.
Prawdziwy katolik i chrześcijanin nie może w życiu społecznym narodu zajmować obojętnego stanowiska,
bo popełnia tym samym
grzech śmiertelny zaniechania,
który jest niewybaczalny!
Taka postawa jest nie do zaakceptowania i szkodzi Polsce.
Kto dąży do Ojczyzny Niebieskiej,
ten musi miłować wprzódy tę swoją ziemską Ojczyznę,
inaczej nie jest godzien
Królestwa Bożego,
o które się codziennie modlimy Słowami Ojcze Nasz.
Święty Piotr wciąż stoi na straży
Bramy Nieba
i pewnikiem nie pozwoli takiemu letniemu katolikowi wejść do Królestwa Bożego.
Przepraszam,
że pozwoliłem sobie na wycieczkę w bok poza teren,
jakże uroczego Karkonowskiego Parku Narodowego,
więc wracam moi Ostomilsi górale
na ten górski szlak,
tak pieczołowicie układany przez tutejszych niskopiennych górali,
jak ja sam.
Otóż sądziłem,
że zdobywam Śnieżkę,
a tu się okazało,
że to piękna góra Szrenica.
Moi Ostomilsi,
jak człowiek może się tak pomylić.
Mylą się także ci "waser Polacy",
którzy nie miłują swojej kochanej Ojczyzny
"tak jak trzeba",
jak swego czasu Inka , która została zamordowana,
ale nie przez pluton egzekucyjny,
bo nikt nie miał na tyle odwagi,
aby pozbawić życia młodej partyzantki,
w przeddzień jej osiemnastych urodzin,
w przeciwieństwie do tej dzisiejszej tzw "Uśmiechniętej Koalicji ",
która ma czelność zwijać i rozkradać nasz kraj na życzenie kajzera (fir Dojcze) niejakiego Donalda Tuska,
tego przebiegłego rudego lisa
wpuszczonego poraz drugi do polskiego kurnika.
Kiedyś to byli prawdziwi Polacy,
jak nie odżałowany pan hrabia Władysław Zamoyski,
ktory za własne pieniądze wykupił Morskie Oko spod jarzma
austrowęgierskiego
i ocalił tym samym perełkę w koronie Tatr.
Dziśka grabią do siebie,
a właściwie dla tzw odradzającej się IV Rzeszy.
Nie dajmy z siebie zrobić bezwolnej masy baranów prowadzonych z własnej woli na rzeź z minami tak zadowolonymi,
jakby to szli na na jakieś zielone pastwisko Boskiego Pasterza.
Polacy są czymś więcej niż takim stadem zniewolonych i bezwolnych baranów.
Polacy,
to jest dumny Naród ,
o pięknej i jakże wielkiej Tradycji.
Nie dajmy się naszym odwiecznym wrogom już więcej dzielić
przez swych odwiecznych wrogów
i tą pożal się Panie Boże
agenturę niemiecką i rosyjską.
Tak dopomóż Panie Boże
i Ty Królowo Polski.
O Hetmanko Narodu Polskiego ratuj to swoje ziemskie królestwo przed Nie-ładem zielonym
i jakże zgubną tą
utopijną ideologią gender.
Ratuj nas przed nami samymi,
bo inaczej zostaniemy zmiażdżeni i przerobieni na niewolników tej pożal się Panie Boże Uniii Europejskiej.
Nie do takiej Unii wstępowaliśmy
i basta, jakem z Piasta.
Odechciało mi się już tej "wyrypy" na tą piękną i bajeczną górę Karkonoszy.
Nie chcę wracać do tak ogłupiałej mej Ojczyzny,
tak umiłowanej przez Świętego Jana Pawła Wjelkiego.
Wolę tu pozostać ze swym marzeniem o prawdziwie wolnej Polsce.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz